Za nami długi weekend. Cztery dni wolne pozwoliły mi zdystansować się od pracy, uwolnić trochę od stresu i zwolnić tempo, co od razu przełożyło się na radosną twórczość.
Pamiętacie zakupiony niedawno materiał w kwiatowe motywy? Właśnie poszedł w ruch i na pierwszy rzut uszyłam rolety do naszego dużego pokoju. Materiału kupiłam sporo, więc w planach mam jeszcze roletę na okno połaciowe, poszewkę na jaśka oraz bieżnik na komodę. Obym tylko znalazła na to wolną chwilę. W najgorszym wypadku doczekam się tego za miesiąc, bo wtedy mam urlop :)
Rolety szyło się świetnie, dały mi wiele radości i satysfakcji. Nie są wykonane profesjonalnie, sama na bieżąco obmyślałam jak je szyć, popełniłam mnóstwo błędów, drugi raz zrobię wszystko inaczej. Ale pomimo tego buzia mi się do nich cieszy :) i jestem nieskromnie z siebie dumna :) za to że udało mi się je uszyć.
1# Zasłonięte okna, rolety oświetlone światłem sztucznym,
2# Jak wyżej tylko z większej perspektywy,
3# W ciągu dnia oświetlane światłem zewnętrznym
4# W ciągu dnia - już zwinięte,
5# Jak wyżej, tylko z oświetleniem wewnętrznym,
6# Wieczorową porą z lekkiego oddalenia.
PS. Przypominam o CANDY - zostało już mało czasu by się zapisać.