Na moim poddaszu

Na moim poddaszu
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą etykiety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą etykiety. Pokaż wszystkie posty

piątek, 31 stycznia 2014

96. W odpowiedzi na ....

W odpowiedzi na Wasze komentarze przygotowałam kolejne etykiety do przypraw.
Tak jak już wielokrotnie pisałam post o etykietach jest najpopularniejszy na moim blogu, do tej pory przygotowałam 51 etykiet i jak widać poniżej nie wszystkie dotyczą przypraw. Etykiety na tyle przypadły Wam do gustu, że powstają etykiety na inne produkty, które można znaleźć w kuchni.
Bardzo mnie to cieszy :) Jeżeli jeszcze czegoś Wam brakuje to służę pomocą.

Ale etykiety do przypraw to nie wszystko co na dzisiaj przygotowałam. Oprócz etykiet pokażę Wam, na prośbę jednej miłej osóbki, w jaki sposób montuję moje szyte rolety na okna połaciowe.

A już tak na sam koniec - praca plastyczna, którą razem z Mają przygotowałyśmy do przedszkola na konkurs "Interpretacja wybranego wiersza Juliana Tuwima".

Zapraszam :)


ETYKIETY:





















Wszystkie etykiety znajdziecie TUTAJ

ROLETY:

Do mocowania rolety używam dwóch prętów do wieszania zazdrostek oraz 4 haki do mocowania, które są w komplecie (czasem mocowanie trzeba dokupić osobno). Pręty są wprowadzone w 2 tunele na dole i górze rolety i założone na haki, które zamontowane są na oknie w następujący sposób: na górze ramy okna 2 haki mocuję ostrym do góry, natomiast na dole okna ostrym do dołu.

Góra:



Dół:

Roleta jest rozciągnięta na oknie:


A jeżeli chcemy odsłonić okno, odczepiamy pręt u dołu okna, zwijamy roletę i wiążemy wstążkami, tak jak to widać na zdjęciu ponizej:



JULIAN TUWIM - "RZEPKA" - nasza interpretacja :)






Dziękuję za miłe komentarze i za to że do mnie zaglądacie :)

niedziela, 1 grudnia 2013

92. Inspirujące zakupy

Jestem pewna, że nie tylko ja, ale wiele z Was z zainteresowaniem przegląda gazetki Lidla, ponieważ dość często w ofercie tej firmy pojawiają się akcesoria dla hobbystów i to w bardzo przystępnych cenach.
W ostatnim czasie zakupiłam tam dwa bardzo użyteczne przedmioty, które pozwoliły mi stworzyć własną i niepowtarzalną metkę, którą mogę teraz dołączać do moich wytworków. 



Do stworzenia metki, posłużyły mi dwa przedmioty:
1. Mini zestaw kaletniczy (19,90 zł), który w praktyce okazał się jednak kompletnym badziewiem, pieniądze wyrzucone w błoto. Wycinacz kółek jest okey, choć mógłby być zdecydowanie ostrzejszy, natomiast wyciskacz do kółeczek to całkowita porażka, zniekształca je, nic nie wychodzi równo.


2. Uniwersalna pieczątka (19,90 zł), czyli matryca z zestawem literek, które można ułożyć w dowolnie wybrany sposób. Można nią pieczętować nie tylko papier, ale również tkaniny. Jestem z niej bardzo zadowolona, jest świetna.

I tak dzięki małym zakupom nagroda w candy trafiła do INGI, opatrzona moją metką :)

sobota, 27 kwietnia 2013

80. Etykiety do przypraw - aktualizacja

Przez 2 lata istnienia tego bloga prym wśród postów wiedzie ten o etykietach do przypraw. Choć napisałam go w 2011 roku wciąż spływają do mnie od Was pochwały na ich temat - wielkie dzięki - to bardzo miłe :) Otrzymuję też wiele próśb by dorobić kilka nowy przypraw i postanowiłam je w końcu spełnić. Zebrałam wszystkie maile od Was i oto nowe etykiety.













Annette: Teraz jak najdzie mnie ochota na jakiś hafcik to haftuję i chowam na lepsze czasy, worek na reklamówki pokazał, że warto mieć takie maleństwa w zanadrzu.
Slonka: W Pepco kalendarz kosztował koło 20 zł więc jeszcze do przełknięcia, ale mój nie jest drewniany tylko z jakieś trocinowej masy.
J.: Przesyłka dotarła - dziękuję :) Chwalę się naszyjnikiem na moim drugim blogu.
Agea: Dzięki za komplement, z Twoich ust doświadczonej w szyciu osoby to podwójna pochwała.
Doti: Dziękuję :)

piątek, 16 grudnia 2011

46. Wieniec adwentowy

Za nami trzecia niedziela adwentu, w związku z tym pragnę Wam zaprezentować mój adwentowy "wieniec". W moim rodzinnym domu nigdy nie było tradycji palenia adwentowych świec, nie robiliśmy adwentowych wieńców czy stroików, dlatego dopóki nie wsiąkłam w blogowy świat ten temat nie był mi znany. Ale mojej córeczce znany będzie na pewno, bo zamierzam kultywować te tradycję w naszym domku. Nie wiem jakie są konkretnie zasady, czy świece pali się tylko w niedziele, czy przez cały tydzień, ja przyznam szczerze palę je kiedy mnie tylko najdzie ochota :)

Tak wieniec wyglądał półtora tygodnia temu.


A tak na trzecią niedziele adwentu, wzbogacony o bawełnianą serwetę z Jysk'a. Kiedy zestawiłam wieniec z serwetą, pożałowałam, że nie kupiłam czerwonych świec.



Chciałabym jeszcze poruszyć pewien temat, a mianowicie komentowanie, bycie obserwatorem czy ogólnie odwiedzanie się nawzajem na blogach. Jest wiele osób, które u mnie były, są moimi komentatorkami i obserwatorkami, a z mojej strony nie ma wzajemności. Pragnę wyjaśnić, że wynika to tylko z braku czasu i zapewnić, że na pewno do Was też dotrę - proszę tylko o cierpliwość. Mam po prostu taką zasadę, że jak trafiam na nowy blog przeglądam go od początku i dopiero kiedy już dotrę do aktualnych postów dodaję do obserwacji. W pierwszej kolejności też wczytuję się w blogi, które mnie odwiedziły czy które mnie obserwują. Nie mam zwyczaju wpadania z rewizytą i podziękowania za odwiedzenie moich stron, zdecydowanie wolę każdej z Was poświęcić więcej czasu i uwagi.

Na koniec jeszcze jedna rzecz. Poproszono mnie o kolejne etykiety, prezentuję je poniżej i dla porządku oczywiście dodaję do głównego posta, którego znajdziecie wybierając zakładkę - etykiety.


poniedziałek, 10 października 2011

39. Flower pot

Oglądam wiele blogów związanych z wystrojem wnętrz i na wielu, powiedziałabym większości króluje biel. Jest to bardzo wdzięczny kolor, bo łatwo go zestawiać i stanowi bardzo fajne tło do wielu dekoracji, nieważne czy jest to Boże Narodzenie czy Wielkanoc.
Ja osobiście nie czuję się najlepiej w białych ścianach, choć bardzo mi się to u innych podoba. To co mam teraz to blady żonkil, beże, brązy, zieleń. I muszę powiedzieć, że choć to trudne do ogarnięcia stylistycznie to dobrze się czuję w takim wnętrzu. Może w przyszłości wyeliminuje zieleń, a na ścianach położę bardziej beże, ale na razie powolutku, metodą mały kroczków aranżuję to co mam :)

A nawiązując do powyższych dywagacji ostatnio wpadł mi w ręce katalog CASTORAMY. Może ten sklep nie należy do mocno desingerskich, ale po szybkim przewertowaniu kartek wpadło mi w oko kilka drobiazgów i dziś pojechałam zakupić pierwsze z nich. Oto moje nowe nabytki, dwa beżowe wyroby ceramiczne z serii FLOWER POT.



Cała kolekcja przedstawia się następująco:
konewka                   - 26,98 zł ( na zdj.)
osłonka o śr. 12 cm   -   8,98 zł
osłonka o śr. 15 cm   - 15,98 zł
osłonka o śr. 17 cm   - 24,98 zł
doniczka o śr. 13 cm - 12,46 zł (na zdj.)


Na koniec chciałam tylko napisać, że na życzenie Bożenki wykonałam kolejne etykiety do przypraw. Poniżej prezentuje nowe wzory, które oczywiście zostały dodane do postu głównego o etykietkach. Korzystajcie, oto one, a po więcej zapraszam do mojego wrześniowego posta: