Na moim poddaszu

Na moim poddaszu
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wielkanoc. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

101. Serwetkowy projekt wielkanocny - FINAŁ

Witajcie w ten świąteczny czas.
Mam nadzieję, że Wielkanocny Poniedziałek upływa Wam w miłej rodzinnej atmosferze :) 

Dziś chciałabym zaprezentować Wam moje wielkanocne kartki.
Na pierwszym zdjęciu kartki, które powstawały ponad rok. Pierwszy etap pracy do podglądnięcia TUTAJ
A dzisiaj efekt końcowy - takich kartek powstało 5 sztuk - jestem z nich dumna :)


Zrobiłam jeszcze kilka kartek recyklingowych - pomysły na nie zaczerpnęłam od Anetki z blogu KOLORY MOJEJ DUSZY








Taki sposób wykonywania kartek bardzo mi się podoba i na pewno będą powstawać kolejne. Noszę się z zamiarem kupna nożyczek do cięcia szlaczków no i na pewno przydały by się porządne dziurkacze do wycinania kształtów :)

niedziela, 17 marca 2013

78. Serwetkowy projekt wielkanocny

Wielkanoc coraz bliżej, więc pomysły, które rodziły się w mojej głowie czas zrealizować :) Na początek projekt, który mogę pokazać tylko w zarysie bo w ostatecznym kształcie ma być niespodzianką.
Wielkanoc kojarzy mi się z białą szydełkową serwetą, którą przykrywa się koszyk ze święconką, dlatego do mojego projektu postanowiłam użyć właśnie tego świątecznego motywu.


Przy okazji korzystam z przyrządu do podawania nitki, który upolowałam kiedyś na starociach, jest bardzo pomocny, nareszcie kłębek jest pod kontrolą :) Wzór serwetki zaczerpnęłam od Dorotki z "Szydełkomania".

W imieniu siostry dziękuję za wszystkie komentarze pod adresem jej  obrazów.
Annette: Mnie też bardzo ujmuje to jak udało się mojej siostrze uchwycić fakturę szkła. Z krzyżykami masz rację, kiedy brak jest tła to policzenie ich rzeczywiście byłoby skomplikowane :)
JolaWu: Dziękuję za miłe komentarze. Strasznie się cieszę, że spodobał Ci się mój haft reprodukcja.
Basiu: Dzięki. Ma dar niewątpliwie, ale ogólnie ciężko ją zagonić do malowania, przez co ubolewam.
Madziu: Dzięki za dobre rady, jednak co fachowe oko to fachowe :) Kompletnie nie przemyślałam tego, że jak pomaluję łączenia, to potem będę miała problemy ze złożeniem półeczki w całość. Brak mi kompletnie doświadczenia. Na szczęście wszystko się skończyło dobrze i teraz półeczka cieszy mojej oczy i zdobi kuchnie. Może w przyszłości ją przemaluję jeszcze raz a wtedy na pewno uzupełnię szpary kitem :) Bardzo się cieszę, że podoba Ci się efekt końcowy.
Atena: Dziękuję :)

czwartek, 28 kwietnia 2011

9. Po świętach... wianek

Co prawda już po świętach, ale przed nie miałam czasu zaprezentować mojego wianka.
Nie jest to jakieś wielkie cudo designerskie, wręcz przeciwnie ozdobiony jest bardzo skromnie, bo jedynie wstążką i gałązkami bukszpanu, ale chciałabym się nim pochwalić ponieważ sama go uplotłam z witek brzozowych i jestem z siebie bardzo dumna :)


czwartek, 7 kwietnia 2011

6. Pierzaste kielichy

Na wielu blogach przygotowania do Świąt trwają pełną parą, każdy z całych sił i jak tylko potrafi ozdabia swój dom, Ja też postanowiłam zabrać się za tworzenie świątecznego nastroju w moich czterech kątach i oto pierwsze efekty.




Dekoracja bardzo prosta, a wydaję mi się nieskromnie :), że efekt bardzo udany. Wzięłam kieliszki do wina, na dno położyłam brzozowe patyczki (widziałam, kiedyś u Ateny z  Drewnianej Szpulki, że wykorzystuje patyczki do dekoracji i teraz mi się to przypomniało na spacerze :) ) na owe patyczki położyłam kieliszki do wódki, a przerwę między jednym a drugim szkłem wypełniłam żółtymi piórkami. Na koniec do małych kieliszków nałożyłam waciki kosmetyczne nasączone wodą i wsypałam ziarenka rzeżuchy. Już się nie mogę doczekać jak urośnie i zacznie wyglądać znad piórek. Jak tylko to się stanie pokażę dekorację jeszcze raz.
Muszę powiedzieć, że Wielkanocne klimaty idealnie kolorystycznie wpisują się w mój wystrój domu. Zdjęcie zrobione jest w mojej kuchni, w której jak pisałam w poprzednim poście, królują kolory zieleni, bladej żółci i drewna. Ściana, którą widać za kieliszkami dzieli kuchnie od pokoju dziennego i wkrótce mam plan, by zabrać się za jej zapełnianie. Nie będę się o tym zbytnio rozpisywać, czas pokaże :) Plan już na nią mam i będę go punkt po punkcie realizować i oczywiście prezentować tutaj efekty.



Mojej dekoracji nie udałoby się stworzyć, gdyby nie piękny prezent, który otrzymałam od siostry.
Jest to piękny Aniołek, który leżał sobie na sianku i obsypany był w koło żółtymi piórkami. Piórka już wykorzystane, na sianko chyba też wkrótce przyjdzie pora, a Aniołka śladem innych blogowiczek chyba nakleję na płótno i oprawię w ramkę.