Na moim poddaszu

Na moim poddaszu
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą organizer. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą organizer. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 2 lutego 2015

106. Organizer

Jak to mówią z nowym rokiem nowym krokiem, a w moim przypadku i pewnie u Was jest podobnie z nowym kalendarzem książkowym czy też organizerem w ręku.
Tym razem zamiast wybrać jeden z gotowych, dostępnych w sklepie postanowiłam skorzystać z DIY zamieszczonego na stronie Design your life  i stworzyć sobie swój własny organizer zgodny z moimi oczekiwaniami.
Mój w pełni spersonalizowany organizer zawiera przede wszystkim tylko trzy miesiące, dzięki czemu jest lekki i nie zabiera mi, aż tak dużo miejsca w torebce. Na jego lekkość wpływ ma jeszcze brak zbędnych kartek pokrytych mapami, miarami, odległościami czy też książką telefoniczną. Dodatkowo projektantka organizera - Alina idealnie trafiła w mój gust stonowaną kolorystyką poszczególnych kart oraz przejrzystym ich układem.
Samo złożenie organizera w całość było czystą przyjemnością. Po wydrukowaniu wszystkich potrzebnych stron, wykonałam okładkę a następnie wszystko połączyłam tasiemką. Rozwiązanie to okazało się jednak niezbyt trwale, więc w międzyczasie odwiedziłam punkt ksero i wszystkie strony zbindowałam. Korzystam z niego już drugi miesiąc i mogę powiedzieć jedno - sprawdza się, a na dodatek wzbudza zainteresowanie swoją oryginalnością.
Już niedługo czeka mnie komponowanie nowego kwartału, pozytywną stroną tego projektu jest to, że ponownie będę mogła wykorzystać niezapisane strony - czyli pełen recykling oraz zaprojektować nową okładkę :)




kopalniapomyslow : Dziękuję za miły komentarz, dopiero stawiam pierwsze kroki w hafcie matematycznym, ale już mogę powiedzieć, że to wdzięczna technika :)

Pozdrawiam Madline :)

sobota, 9 sierpnia 2014

102. Półeczka na przybory plastyczne

Witajcie po dłuższej przerwie :)
Dziś chciałabym zaprezentować Wam metamorfozę półeczki na przyprawy kuchenne, której zmieniłam całkowicie przeznaczenie. Pomalowałam ją farbą w kolorze jagodowym, potem pokryłam całość bielą i na koniec przetarłam na krawędziach, w niektórych miejscach nawet za mocno :) wydobywając pierwszy kolor. Po przemalowaniu stała się półeczką do pokoju Mai na przybory plastyczne.
Do tej pory czyli w okresie 0-4 lata, Mai pokój tryskał kolorem, ale moja córeczka choć jest jeszcze mała już potrafi wyrazić swoje zdanie na temat ulubionej kolorystyki czy też form i widzę, że skłania się ku wystrojowi księżniczkowemu. Powoli więc element po elemencie dopasowuję pokój do tej cukierkowej wizji.
Oprócz kolorystyki ważne są też meble i ich funkcjonalność. Ostatnio za rozsądne pieniądze zakupiliśmy w hipermarkecie biurko, które zgodnie z naszym zamysłem, będzie naszej córci służyć do momentu, aż pójdzie do szkoły (jest zbyt małe by można było na nim wygodnie odrabiać lekcje).
Kiedy biurko stanęło na swoim docelowym miejscu zaświtał mi pomysł, by nad takim biurkiem zamontować półeczkę przybornik, ale ostatecznie ze względów praktycznych została zamontowana na jednej ze ścianek biurka.



Spojrzenie na półeczkę z bliska:


A tak półeczka wyglądała wcześniej, jak widać miała ubytki, ale w takich sytuacjach świetnie się sprawdza kit do drewna :)



Niedawno nad biurko Mai zakupiliśmy piękną rameczkę, która na razie została tylko powieszona i czeka na włożenie zdjęć. W planie są zdjęcia Mai jak miała 1 roczek, 2 latka, 3 i 4 :)


Odkąd Maja pojawiła się na świecie większość mojej działalności twórczej jest skierowana ku niej, dlatego kolejny post będzie także dotyczył jej pokoju :)

Na sam koniec mały komunikat - w kwietniu mój blog skończył 3 lata, w tym samym okresie napisałam 100 post i żeby tego wszystkiego było mało otrzymałam 500 komentarz oraz liczba obserwatorów przekroczyła 100 osób. Wiem, że to nie są nie wiem jak imponujące wyniki ale dla mnie fantastyczne :) Stwierdziłam, że to fajny moment by przygotować jakąś zabawę. Szczerze powiedziawszy tym razem zdecydowałam, że zamiast honorować poprzez candy przypadkową osobę, która tak naprawdę ani nie obserwuję, ani nie komentuje na moim blogu postanowiłam nagrodzić moich wiernych komentatorów :) Zwycięzcą mojej zabawy jest osoba która pozostawiła jubileuszowy 500 komentarz.
A tą osobą jest: MUNIA :) z blogu MUNIA i NORGE 
Jestem w trakcie przygotowywania niespodzianki :)

Dziękuję za wszystkie komentarze i waszą obecność na moim blogu :)
Z przykrością musiałam ostatnio wyłączyć komentowanie przez osoby anonimowe, jest to spowodowane koszmarnym zalewem spamów.

sobota, 28 września 2013

88. Ku chwale ojczyzny :)

Kiedy w czerwcu na pierwszym zebraniu w przedszkolu Pani Dyrektor powiedziała, że oczekuje od rodziców zaangażowania w życie przedszkola to pomyślałam sobie, "O Boże  - nie dość że nie mam na nic czasu - to jeszcze przyjdzie mi się udzielać społecznie". Stanęła mi przed oczami scena z serialu Alternatywy 4 - kiedy to Anioł organizował czyny społeczne i wtedy zaparłam się w sobie i przyrzekłam, że nigdy przenigdy do niczego się nie zgłoszę i nie dam się w nic wrobić :) No, ale jak to mówią zapierała się żaba błota. Kiedy przyszło co do czego to zgłosiłam się pierwsza :) Pani spytała czy ktoś z rodziców jest szyjący - nikt się nie zgłosił więc podniosłam rękę, że ja co prawda amatorka jestem, ale chętnie coś uszyję :)
Okazało się, że w grupie mojej córci brakuje organizera na szczotki i grzebienie do włosów.
Dostałam wytyczne co do wymiarów oraz ilości kieszonek, a reszta miała być już wedle mojej inwencji twórczej. I tym sposobem poprzedni weekend upłynął mi na szyciu. Nie mogłam się oprzeć i dodatkowo wyszyłam znaczek informujący do kogo należy organizer, na którym nie zabrakło też małej biedroneczki - symbolu grupy.
(Przepraszam za jakość zdjęć - były robione wieczorem)




Organizer uszyłam z bawełny w biało niebieską pepitkę. Ma 18 kieszonek. Wymiary 30x80 cm. Niestety z lewej strony trochę mi się zwichrował i jest przez to leciutko krzywy, ale i tak jestem z siebie ogromnie dumna, bo poradziłam sobie z najtrudniejszy, ale też bardzo chyba najciekawszym etapem, czyli etapem projektowania oraz układania kolejności szycia poszczególnych elementów.

W następnych postach będzie nadal o szyciu z lekką nutką haftu krzyżykowego. Zapraszam.

Magicznyhaft.pl: Strasznie mi miło, że poświęciłaś swój czas by zapoznać się z moim blogiem i tym co robię, dziękuję za miłe słowa i zapraszam ponownie :)
Annette: Dzięki :) Maja na początku nie chciała tych pojemników, chciała swoje stare ze słoniem i napisami :) hahah ale potem się przekonała do nich i teraz co jakiś czas mi serdecznie dziękuję :) Ja już też żadnego pudełka nie wyrzucę :)
Kopalniapomysłów: Dziękuję za słowa uznania :) Mam nadzieję, że będzie kiedyś tak jak mówisz i przyjdzie czas kiedy będę dziergać razem z córeczką, czy też wyżywać się w innych technikach, na razie najlepiej wychodzi nam wspólne kolorowanie :)
Joanno: Cieszę się że Ci się podobają :)