Na moim poddaszu

Na moim poddaszu
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 października 2015

108. ELLA ......

Witajcie :) Długo mnie nie było, ale naprawdę tak dużo się dzieje, że czas płynie mi zdecydowanie za szybko. Na przykład do napisania tego posta zabierałam się przez 6 miesięcy. Cieszę się, że w końcu został opublikowany.
Impulsem do jego powstania było spotkanie pod koniec marca z Pimposhką i prezent hand made, który stworzyłam specjalnie z tej okazji.
W związku z tym, że Gosia od kilku miesięcy jest szczęśliwą mamą postanowiłam wykonać girlandę z imieniem. Córeczka Gosi ma bardzo wdzięczne imię do tego typu projektów, ponieważ składa się tylko z 4 literek :) a brzmi jak się domyślacie ELLA :)


Sam napis byłby trochę za smutny, za saute więc postanowiłam dodać jakiś ozdobnik i wybór padł na motyw owieczki. Nie było to przypadkowe, bo kto zna Pimposhkę ten wie, że owce, wełny, kłębki i włóczki to jej wieka pasja :)

Życzę Wam miłego wieczoru :) Do następnego napisania :)

pelasiaEdyta,Bożena G - Dziękuję dziewczyny za miłe komentarze pod ostatnim postem :)


niedziela, 17 maja 2015

107. Kartki urodzinowe dla dzieci

Witajcie po dłuższej przerwie :) Wkrótce wyjawię Wam czym jest ona spowodowana :)

Pisząc tego posta - słucham chorwackiej nuty - może znacie - klasyka -  Vilo moja - nie wiem co ma ten utwór w sobie, ale dla mnie jest magiczny. Jest mnóstwo jego wersji, chyba każda szanująca się chorwacka klapa ma go w swoim repertuarze :) Mnie bez wątpienia od lat zachwyca i z przyjemnością go słucham i zawsze zastanawiam się o czym jest ta pieśń, ponieważ oglądając transmisje z koncertów widziałam jak widownia ją przeżywa, kobiety płaczą i jest ogólnie wielkie poruszenie.
Specyfika mojej pracy sprawia, że mam kontakt z ludźmi z różnych regionów świata, i akurat współpracuję również z dziewczyną z Chorwacji. Miałam okazję się w tamtym roku jesienią z nią spotkać i musiałam zaspokoić swoją ciekawość, spytałam ją o ten utwór. Oglądając teledyski byłam przekonana, że treść jest związana z patriotyzmem z tęsknotą za ojczyzną, domem, a okazało się że tytułowa vila to fairy - wróżka coś ulotnego, a piosenka jest o miłości do marzenia, wyobrażenia o kobiecie :) Spytałam więc dlaczego tak ludzie słuchając jej płaczą, na co otrzymałam odpowiedź z uśmiechem że pewnie byli z Dalmacji, a Ci z Dalmacji zawsze płaczą, bo to region strasznie rzewny i płaczliwy :) 
Cieszę się że miałam okazję porozmawiać o tym utworze z osobą z tamtego regionu, to bardzo ciekawe doświadczenie, bardzo lubię takie spotkania i rozmowy :)

Ale nie o tym miało być :) A o kartkach urodzinowych :)
Kolejny przedszkolny sezon urodzinowy w pełni a ja zgodnie z moją zasadą, kartek nie kupuję a tworzę razem z córką.
Po serii z balonikami z sezonu 2013/2014, które prezentowałam TUTAJ przyszedł czas na inny wzór, szablon. Z pomocą przyszła mi niezastąpiona w tej kwestii sieć :) I tym sposobem powstała seria guzikowa. W zależności co dane dziecko lubi, dostosowujemy bohatera kartki do indywidualnych upodobań, więc powstały kartki ze słonikiem, misiem, angry birds'em czy też pingwinem z madagaskaru :) Oto one:








Na koniec pokażę Wam piękne drobiazgi, które udało mi się wygrać w candy u Annette z blogu Kolory mojej duszy, wszystko starannie wykonane i bardzo praktyczne. W pudełeczku były między innymi kolorowe guziczki, które wykorzystałam do zrobienia kartek :)


Pozdrawiam serdecznie :)

Aniszon Postcrossing: Dzięki za miłe słowa :)

sobota, 9 sierpnia 2014

102. Półeczka na przybory plastyczne

Witajcie po dłuższej przerwie :)
Dziś chciałabym zaprezentować Wam metamorfozę półeczki na przyprawy kuchenne, której zmieniłam całkowicie przeznaczenie. Pomalowałam ją farbą w kolorze jagodowym, potem pokryłam całość bielą i na koniec przetarłam na krawędziach, w niektórych miejscach nawet za mocno :) wydobywając pierwszy kolor. Po przemalowaniu stała się półeczką do pokoju Mai na przybory plastyczne.
Do tej pory czyli w okresie 0-4 lata, Mai pokój tryskał kolorem, ale moja córeczka choć jest jeszcze mała już potrafi wyrazić swoje zdanie na temat ulubionej kolorystyki czy też form i widzę, że skłania się ku wystrojowi księżniczkowemu. Powoli więc element po elemencie dopasowuję pokój do tej cukierkowej wizji.
Oprócz kolorystyki ważne są też meble i ich funkcjonalność. Ostatnio za rozsądne pieniądze zakupiliśmy w hipermarkecie biurko, które zgodnie z naszym zamysłem, będzie naszej córci służyć do momentu, aż pójdzie do szkoły (jest zbyt małe by można było na nim wygodnie odrabiać lekcje).
Kiedy biurko stanęło na swoim docelowym miejscu zaświtał mi pomysł, by nad takim biurkiem zamontować półeczkę przybornik, ale ostatecznie ze względów praktycznych została zamontowana na jednej ze ścianek biurka.



Spojrzenie na półeczkę z bliska:


A tak półeczka wyglądała wcześniej, jak widać miała ubytki, ale w takich sytuacjach świetnie się sprawdza kit do drewna :)



Niedawno nad biurko Mai zakupiliśmy piękną rameczkę, która na razie została tylko powieszona i czeka na włożenie zdjęć. W planie są zdjęcia Mai jak miała 1 roczek, 2 latka, 3 i 4 :)


Odkąd Maja pojawiła się na świecie większość mojej działalności twórczej jest skierowana ku niej, dlatego kolejny post będzie także dotyczył jej pokoju :)

Na sam koniec mały komunikat - w kwietniu mój blog skończył 3 lata, w tym samym okresie napisałam 100 post i żeby tego wszystkiego było mało otrzymałam 500 komentarz oraz liczba obserwatorów przekroczyła 100 osób. Wiem, że to nie są nie wiem jak imponujące wyniki ale dla mnie fantastyczne :) Stwierdziłam, że to fajny moment by przygotować jakąś zabawę. Szczerze powiedziawszy tym razem zdecydowałam, że zamiast honorować poprzez candy przypadkową osobę, która tak naprawdę ani nie obserwuję, ani nie komentuje na moim blogu postanowiłam nagrodzić moich wiernych komentatorów :) Zwycięzcą mojej zabawy jest osoba która pozostawiła jubileuszowy 500 komentarz.
A tą osobą jest: MUNIA :) z blogu MUNIA i NORGE 
Jestem w trakcie przygotowywania niespodzianki :)

Dziękuję za wszystkie komentarze i waszą obecność na moim blogu :)
Z przykrością musiałam ostatnio wyłączyć komentowanie przez osoby anonimowe, jest to spowodowane koszmarnym zalewem spamów.

środa, 19 marca 2014

100. WZÓR - OWL GRANNY SQUARE

Na prośbę bardzo kreatywnej osóbki Muni z blogu Munia i Norge przełożyłam na nasze, schemat "OWL GRANNY SQUARE". Starałam się w miarę tłumaczyć słowo w słowo, ale w niektórych miejscach dodałam trochę od siebie :)


Wzór jest darmowy, zaprojektowała go Sarah z bloga http://www.repeatcrafterme.com/.
Schemat w oryginale znajdziecie pod tym linkiem http://www.repeatcrafterme.com/2012/11/owl-granny-square-crochet-pattern.html.
Na blogu Sarah'y przeczytamy "Feel free to repeat anything you see on this blog!" i taki właśnie jest jej blog, pełen inspiracji, ciekawych pomysłów i wielu darmowych wzorów.

Ale do rzeczy:)

WYJAŚNIENIE SKRÓTÓW:
o.łań.        - oczko łańcuszka
o.ścis.       - oczko ścisłe
półsł.         - półsłupek
półsł.z.n    - półsłupek z narzuconą nitką
sł.              - słupek
psł.            - podwójny słupek

Zaczynamy od zrobienia sowy, która jak piszę autorka wzoru może samodzielnie stanowić fajną aplikację.

KORPUSIK:
1.okrążenie: 1o.łań., 8 półsł.z.n. w pierścieniu (Magic Ring), połączyć o.ścis. z pierwszym półsł. (zdj.)




2.okrążenie: 1 o.łań oraz 1 półsł.z.n. wbite w pierwszy półsł. z poprzedniego rzędu, następnie po 2 półsł.z.n. wbite w każdy kolejny półsł. z pierwszego okrążenia co da nam (razem 16 półsł.z.n.), połączyć o.ścis. z pierwszym półsł.
BRZUSZEK SOWY GOTOWY, NALEŻY ZMIENIĆ KOLOR



3.okrążenie: 2 o.łań. oraz 1 sł. wbite w pierwszy półsł. z poprzedniego rzędu, następnie po 2 sł. wbite w każdy kolejny półsł. z poprzedniego okrążenia co da nam (razem 32 sł.) połączyć o.ścis. z pierwszym sł.
4.okrążenie: (uszy sowy) o.ścis., 1 półsł.z.n.; 1 sł. - 1 psł. - 1 sł. wbite razem w jeden półsł. z poprzedniego okrążenia, następnie 5 półsł.; i znów 1 sł. - 1 psł. - 1 sł. wbite razem w jeden kolejny półsł. z poprzedniego okrążenia; 1 półsł.z.n.; 1 o.ścis., zakończyć, schować nitki.

Ja osobiście nie lubię dziergać według opisu, dlatego to co powyżej zilustrowałam na schemacie:




Teraz odwracamy sowę, i na jej pleckach tworzymy taki stelaż, na którym zbudujemy nasz kwadrat. Najlepiej budowanie stelaża zacząć od prawego ucha sowy i kierować się zgodnie ze ruchem wskazówek zegara (zdj.) Stelaż dziergamy następująco: mocujemy nitkę w miejscu zaznaczonym na zdjęciu jako "start" następnie robimy 6 o.łań, i dalej słupek, który zakotwiczamy w miejscu oznaczonym czerwoną kropką i znów 3 o.łań, 1 sł. wbity w czerwoną kropkę,  3 o.łań., 1 sł., 3 o.łań, 1 sł., 3 o.łań, 1 sł., 3 o.łań, 1 sł., 3 o.łań, 1 sł., 3 o.łań. (ostatnie oczko łączymy z 3 oczkiem z początku stelaża)




Miejsce w którym kotwiczymy stelaż składa się z 32 słupków, wystarczy, że będziemy wbijać się w co 4 słupek i wtedy na pewno będzie idealnie.

W momencie kiedy stelaż jest już gotowy odwracamy z powrotem sowę "twarzą" do nas i zaczynamy wyplatać na stelażu kwadracik. Pracujemy tylko na "mostach" (naszych 3 o.łańcuszka). Każdy rząd kwadratu to inny kolor.

Kolor pierwszy: 3 o.łań.- 2 sł. - 1 o.łań. - 3 sł. wbite wszystkie w ten sam "most" (przestrzeń), 1 o.łań.,  3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań., 3 sł. - 1 o.łań. - 3 sł. wbite wszystkie w ten sam "most" (przestrzeń), 1 o.łań., 3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań., 3 sł. - 1 o.łań. - 3 sł. wbite wszystkie w ten sam "most" (przestrzeń), 1 o.łań. , 3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań., 3 sł. - 1 o.łań. - 3 sł. wbite wszystkie w ten sam "most" (przestrzeń), 1 o.łań. , 3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań., połączyć o.ścis. z pierwszym sł., zakończyć nitkę.


Kolor drugi: (rozpocząć w rogu) 3 o.łań.- 2 sł. - 1 o.łań. - 3 sł. wbite wszystkie w ten sam "most" (przestrzeń), 1 o.łań.,  3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań.,  3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań., 3 sł. - 1 o.łań. - 3 sł. wbite wszystkie w ten sam "most" (przestrzeń), 1 o.łań.,  3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań., 3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań., 3 sł. - 1 o.łań. - 3 sł. wbite wszystkie w ten sam "most" (przestrzeń), 1 o.łań.,  3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań. , 3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań., 3 sł. - 1 o.łań. - 3 sł. wbite wszystkie w ten sam "most" (przestrzeń), 1 o.łań.,  3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań. , 3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań., połączyć o.ścis. z pierwszym sł.




Kolor trzeci: (rozpocząć w rogu) 3 o.łań.- 2 sł. - 1 o.łań. - 3 sł. wbite wszystkie w ten sam "most" (przestrzeń), 1 o.łań.,  3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań.,  3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań.,  3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań., 3 sł. - 1 o.łań. - 3 sł. wbite wszystkie w ten sam "most" (przestrzeń), 1 o.łań.,  3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań.,  3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań., 3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań., 3 sł. - 1 o.łań. - 3 sł. wbite wszystkie w ten sam "most" (przestrzeń), 1 o.łań.,  3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań.,  3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań. , 3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań., 3 sł. - 1 o.łań. - 3 sł. wbite wszystkie w ten sam "most" (przestrzeń), 1 o.łań.,  3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań.,  3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań. , 3 sł. wbite w następny "most", 1 o.łań., połączyć o.ścis. z pierwszym sł.



OCZY SOWY:
OKO - 1o.łań., 8 półsł.z.n. w pierścieniu (Magic Ring), zamknąć o.ścis. z pierwszym półsł.
ŹRENICA - ( w oryginale) guziki, ale pewnie nadadzą się też koraliki, gotowe źrenice, nity itd. można też je wyszyć włóczką.

DZIÓBEK, PAZURKI:
Naszyj żółtą nitką dziubek i pazurki.

Gdybyście zauważyły jakieś błędy w opisie to dajcie znać.


Na koniec chciałabym się pochwalić moimi nowymi szydełkami, które upolowałam w Lidlu za bardzo niską cenę, te sześć szydełek kosztowało mnie około 6 zł, czyli tyle ile musiałbym zapłacić za jedno w pasmanterii. Są takie wesołe, że aż chcę się za nie chwycić i coś wydziergać :)






I jeszcze taka mała prywata - jak wiecie działam trochę w AVON - gdyby któraś z Was chciała zostać konsultantką - to zgłaszajcie się do mnie - ZAPRASZAM :)




EfkaRaj: Dziękuję :) Zapraszam serdecznie - buszuj do woli :)
Manita manitowisko: Dzięki za zorganizowanie fajnego wyzwania. Pozdrawiam
Klimju: Dziękuję :) Oj tam oj tam :) Twoja praca jest fantastyczna - życzę powodzenia :)

sobota, 1 marca 2014

98. Urodzinowe kartki hand-made

Od września nasza rodzinka funkcjonuje w przedszkolnej społeczności. Wiąże się to m.in. z uczestniczeniem w imprezach urodzinowych przedszkolaków z grupy Mai. Jest to naprawdę przyjemne, mamy bardzo fajną grupę dzieci i rodziców. Jedyny ból jest taki, że jak się trafi kilka imprez w jednym miesiącu, to może to trochę uderzyć po kieszeni. Więc by nie zbankrutować i nie popaść w jakieś szaleństwo zakupowe na samym początku, przy pierwszej imprezie założyłam sobie, że prezent nie może przekroczyć kwoty 30 zł. Stwierdziłam, że jest to optymalna kwota za którą można kupić już coś naprawdę sensownego. Najgorsze w tym wszystkim było (bo już nie jest) jednak to, że nie mogłam całej kwoty przeznaczyć na prezent, bo musiałam też kupić kartkę i torebkę, a to pożerało za każdym  razem 1/3 mojego budżetu, a na sam prezent pozostawało 20 zł.
O nie! pomyślałam - koniec z tym :) Za 10 zł, kupiłam trochę papieru kolorowego, brystol, klej i postanowiłam, że będę dzieciakom robić kartki sama.

Przedstawiam kartki dla chłopca i dziewczynki, które trafiły do rąk jubilatów w poprzednim tygodniu.









Kartki są 3D, zamknięte są płaskie, dopiero otwierając je ukazuje się naszym oczom trójwymiarowy obrazek. Najważniejsza jest baza, a to co przymocujemy do poszczególnych "nóżek" zależy tylko od naszej wyobraźni. Instrukcję jak zrobić taką kartkę krok po kroku, znajdziecie TUTAJ.
Ja delikatnie odbiegłam od oryginału, dodając zamiast kolejnej grupy balonów, prezent z wielką kokardą :) Można dodać też np. tort ze świeczkami lub małego słodkiego misia. (zrobię tak na pewno w następnych). Poza tym wystarczy w inny sposób wyciąć elementy do wpisywania tekstów i już zmienia się cały charakter kartki. Na pierwszej stronie w celu wykończenia powtórzyłam motyw balonów, a na ostatniej stronie nie mogło zabraknąć mojego podpisu :)




Anno, Kasiu, Kopalnio Pomysłów: Dziękuję za miłe komentarze pod ostatnim postem :) Pozdrawiam

sobota, 22 lutego 2014

97. Papierowej wikliny trudne początki c.d

Ponad rok temu po raz pierwszy pojawił się na moim blogu post o papierowej wiklinie. To były moje początki, podjęłam wtedy próbę wyplecenia prostokątnego koszyka. Jednak na blogu pokazałam Wam jedynie moje zmagania z prostokątnym dnem. Światła blogowego nigdy nie ujrzał produkt finalny.
Dziś to nadrobimy:) Ostatecznie rok temu moja zabawa z papierową wikliną skończyła się na wypleceniu 3 koszyków, z tym że tak jak przepuszczałam, żaden z nich nie doczekał się malowania :)
Pierwszy koszyk wylądował w koszu na śmieci - kompletna porażka. Drugi koszyk wyszedł ździebko lepiej, choć zwichrowały mi się boki do środka (zdj.*), mimo to został zaadoptowany przez Maję i służył jej prawie rok. Najlepiej wyszedł mi trzeci kosz (zdj.**). Udało mi się w miarę równo poprowadzić ściany w górę, zachować kąty proste i choć nie jest najpiękniejszy to do dziś służy mi do przechowywania aktualnej robótki, niestety z braku polakierowania - jest bardzo miękki, ale raczej nic już z nim nie będę robić, szybciej wyplotę nowy, a ten pójdzie na podpałkę do pieca :) Tak było rok temu.

Niedawno znów postanowiłam pobawić się w skręcanie rurek. Przerwa zrobiła swoje i na nowo musiałam sobie wszystko przypominać. Na szczęście ta technika sprawia mi ogromną przyjemność, więc to nie był wielki problem.
Tym razem powstał koszyk do pokoju Mai. Jest pomalowany na jasno różowy kolor i ozdobiony drewnianymi motylkami (zainspirowała mnie Kasia z Galerii Miau :) )
Oczywiście bardzo dużo brakuje mu jeszcze do doskonałości, ale jestem z niego zadowolona. Wyplatanie z papieru wymaga opanowania kilku rzeczy oraz wypracowania sobie dobrej metody Ja jeszcze się tego uczę.



Tutaj z bliska najlepiej widać jasnoróżowy kolor farby.


A tak prezentowały się koszyki zrobione przeze mnie w tamtym roku:

Zdj.*

Zdj.**

Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze :)

Joanno: Jasne, że możesz wydrukować i użyć etykiet - będzie mi bardzo miło.
Edyto, JoluWu: Dzięki - niedługo przede mną i Mają kolejne wyzwanie przedszkolne, tym razem temat to "Szczecin - moje miasto" :) 

poniedziałek, 9 grudnia 2013

93. Adwent okiem dziecka

No i mamy grudzień. Bardzo magiczny miesiąc, czas odświętnego i radosnego oczekiwania na Boże Narodzenie. Moje poddasze powoli ubieram w świąteczne akcenty, budując idealny nastrój.
Odkąd na świecie pojawiła się Maja, szczególniej o to dbam, bo atmosferę rodzinnego domu, nosi się w sercu przez całe życie, a ja marzę o tym by wspomnienia mojej córci związane z tym czasem były wyjątkowe.
Takim nieodzownym elementem, towarzyszącym nam w okresie adwentu, specjalnie dla Mai jest "Adwentowy Kalendarz". Rok temu czas do Wigilii odliczaliśmy na takim typowym ze sklepu z motywem Mikołaja i z otwieranymi okienkami, za którymi czekały czekoladki w różnych kształtach.
W tym roku nasz kalendarz prezentuję się tak:




Kalendarz upolowałam na giełdzie staroci za jedyne 5 zł, był nowiutki. Zauroczył mnie od razu swoją zgrzebnością. Nie mogłam się doczekać, kiedy w końcu zainstaluję go na poddaszu, by mógł cieszyć nasze oczy. Gdy w końcu nadszedł ten czas, okazało się, że przy naszych skosach kompletnie nie ma na niego miejsca na żadnej ze ścian i ostatecznie zawisł nad stołem w kuchni, niczym girlanda. W paczuszki z papieru ozdobnego zapakowałam różnorakie słodycze, by każdego dnia był element niespodzianki. Spojrzenie Mai pierwszego grudnia po prostu bezcenne, taki zachwyt i błysk w oku jakim może nas obdarować jedynie dziecko. I tylko jeden mały zgrzyt - pytanie "Czy to tatuś przygotował dla mnie ten kalendarz ?" Człowiek haftuję, szyję, pakuję paczuszki do kalendarza a i tak cały splendor spływa na tatę hahaha :) taka karma widocznie :)

Na koniec coś dla miłośników filcu. Świąteczne zawieszki z zabawnym Mikołajem oraz słodziutkim bałwankiem. Maja całkowicie położyła na nich rękę i zdobią jej pokój. Rok temu świetnie prezentowały się w oknach. Jestem przekonana, że dziewczyny ze zmysłem plastycznym, które pracują z filcem, zrobią sobie takie bez problemu. Ja swoje kupiłam na wyprzedaży poświątecznej w Kauflandzie za jedyne 50 gr /szt. 



Słonko, Annette: Napiszcie mi koniecznie coś więcej na temat waszego sprzętu kaletniczego, czy też tak mocno zniekształca kółka jak mój, a może jest jakiś tajemny sposób by wyszło super elegancko, może macie jakąś sprawdzoną technikę - bardzo mnie to ciekawi.

środa, 30 października 2013

90. Wyprawka małego przedszkolaka

Jak wiecie mój mały przedszkolak trafił do grupy biedronek. W czerwcu zaraz po zebraniu, na którym ogłoszono tę radosną nowinę, rozpoczęłam pracę na workiem z haftowaną aplikacją. Najpierw przeszukałam internet w poszukiwaniu idealnej biedronki i trafiłam na wzory ze strony MARILENY PONTO CRUZ, które okazały się strzałem w dziesiątkę. Z czterech wzorów, które możecie zobaczyć TU wybrałam jeden i zaczęłam haftować na bardzo rzadkim płótnie, dosłownie prawie straciłam wzrok :) Haftowałam, haftowałam całe lato, aż lato się skończyło no i oczywiście nie wyrobiłam się na drugiego września :( Premierę worek w przedszkolu miał dopiero tydzień temu. Ale pomimo małego poślizgu, zresztą bardzo dla mnie charakterystycznego w ostatnich czasach, bo ogólnie ze wszystkim jestem spóźniona, bardzo jestem zadowolona ze efektu końcowego. Worek prezentuję się fantastycznie i śmiem przypuszczać, że jest najładniejszy ze wszystkich, które wiszą na przedszkolnych wieszaczkach. Ale ze mnie bufon :) No ale same zobaczcie, czyż nie jest udany :)

Na początek sam haft w pełnej krasie:




A tu już rzeczony worek, jeszcze bez sznurka. Worek jest bezszwowy, dwustronny i ma wewnątrz ładne wykończenie:





A tu już worek w docelowym miejscu:



Na koniec jedna z pierwszych prac mojej córci wykonana w przedszkolu (środkowy jeżyk). Wiem, że każdy swojego Wasylka chwali, ale tak obiektywnie patrząc, moim zdaniem moja Majka ma naprawdę artystyczny zmysł, zobaczcie jak równiutko są powtykane wykałaczki, a i oczka tak równo rozstawione :) hahaha 


Ale sobie dzisiaj przysłodziłam, nie ma co :)
Dziękuję dziewczyny za wszystkie komentarze i Waszą obecność pomimo niezbyt dużej liczby wpisów z mojej strony. Przy obecnym trybie życia tylko tyle jestem w stanie z siebie wykrzesać.


Na koniec przypominam o moim candy. By się zapisać wystarczy nacisnąć banerek na pasku bocznym :)


Joanno: Dzięki serdeczne. Muszę przyznać się, że mocno się zaangażowałam i na równi z moją pociechą przeżywam ten czas. 
Braenn: Dzięki, myślę, że po prostu muszę cały czas pilnie trenować i dojdę w szyciu do perfekcji. Ja też się cieszę że mnie odnalazłaś i że Szczecin rośnie w siłę :) 
Annette: Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa :) Dzięki że jesteś :)
Nela-Guda: Dziękuję, sama szyjesz i to perfekcyjnie i usłyszeć od Ciebie komplement w tej materii to wielki zaszczyt.
Magicznyhaft.pl: Dziękuję :) Mam wrażenie, że Panie przedszkolanki lub nauczycielki jak tylko wyczuwają kreatywną osobę, to jej już z rąk nie wypuszczają :) 
Słonka: Błagam nie strasz :) hahaha, organizer jest pierwszy i ostatni mam nadzieję, bo inaczej będę musiała jakiś czasowstrzymywacz zorganizować, by jakoś się ogarnąć. 
CyberJulko: Zawsze do usług :) - jesteś bardzo utalentowana i to czysta przyjemność komentować Twoje prace.